Po ostatnim tekście na chwilę zwątpiłem w sens kolejnych odcinków. Cała e-sportowa scena mieści się na powierzchni nie większej niż główka szpilki. Myślałem, że jednym zgryźliwym podsumowaniem wyczerpałem najciekawsze tematy… Jakże się myliłem! W kilka dni dowiedziałem się o gejowskim seksie przed zawodami, brzydkiej zabawie w butelkę oraz wirtualnym, e-sportowym sutenerstwie. Tylko dla czytelników o mocnych nerwach.

(czytaj dalej…)
Mając w sercu zasady etyki dziennikarskiej, muszę przyznać, że jestem zwyczajnym amatorem. Nie przechowuję w swojej głowie pełnych wyników ostatniej kolejki ESL i pewnie to wystarczyłoby za pretekst do powieszenia mojej skromnej osoby na suchej gałęzi. Mimo wszystko, wrodzona bezczelność pozwala mi wejść w ten świat z obłoconymi buciorami i wrednym komentarzem. Uszczypliwą i sarkastyczną krytyką, która zapewne wielu zaboli. Jeśli ktoś poczuje się obrażony… być może powinien. Nie żebym miał na to jakieś przyzwolenie – po prostu część osób sobie zasłużyła.

(czytaj dalej…)
Wizyta w Cenedze to nie tylko Final Fantasy XIII. Dla kontrastu, mogłem również pograć w wypełniony akcją sequel Just Cause. Ciężko jest napisać coś błyskotliwego o części drugiej, jest to kontynuacja z kategorii „bigger, better and more badass”. Nie owijając w bawełnę – ta gra kopie tyłki.

(czytaj dalej…)
Trzynasty odcinek Ostatecznej Fantazji to produkt ze wszech miar egzotyczny. W naszej części globu japońskie RPG-i stanowią raczej skromną niszę, ale mają swoich oddanych fanów. Tym bardziej cieszy fakt, że rodzima Cenega z takim zapałem zaczęła promować dalekowschodnią grę. Jako specjalny wysłannik Miasta Gier miałem okazję zobaczyć ten tytuł przed premierą – zapraszam na gorącą relację!

(czytaj dalej…)
Kilka dni temu nabyłem, bardzo nietypową, książkę autorstwa Bartłomieja Kluski. Dawno temu w grach to dzieło kultowe, chociażby z tego powodu, że w ogóle pojawiło się na rynku. Nie myślcie jednak, że treść nie ma znaczenia – całość trzyma poziom i powinna zainteresować każdego prawdziwego gracza. Albo inaczej, każdy prawdziwy gracza powinien się zainteresować tym tytułem.

(czytaj dalej…)
Kolejny rok za mną, więc w styczniu ponownie nadszedł czas na subiektywne podsumowanie poprzednich i listę życzeń na kolejne 360 dni. Marudnej tradycji stało się zadość, tym razem będzie o świętach, pracy i perspektywach w graniu. Czyli tak jak zawsze – nudno, brudno i przewidywalnie. Aha, jakby ktoś nie zauważył… znowu zaliczyłem duże, noworoczne spóźnienie.

(czytaj dalej…)
Jeśli jeszcze tego nie wiecie, mój marny żywot nie ogranicza się do ciągłego biadolenia, narzekania i chamskiego recenzowania gier. Od kilku lat przemysł wirtualnej rozrywki służy mi nie tylko jako dostawca produktów, ale również źródło osobistych dociekań, przemyśleń oraz analiz. Zgłębiam tajniki game developingu oraz zgodnie z (wciąż zdobywanym) wykształceniem spoglądam na tę branżę pod kątem zarządzania oraz marketingu. Nawiązując do tej ostatniej dziedziny chciałbym przedstawić szkic całkiem nudnej pracy badawczej, w której będę chciał odpowiedzieć na pytanie: Czy możliwe jest zaplanowanie gry idealnej?
(czytaj dalej…)
Nowy sezon Chrania kwitnie i przyznam szczerze, że sam się tego nie spodziewałem. Pochlebne opinie oraz ogólny oddźwięk ze strony graczy to coś, co skutecznie motywuje do przekraczania kolejnych barier lenistwa oraz napiętego terminarza. Powinienem napisać ten artykuł już kilka tygodni temu, ale w zasadzie dobrze się stało że tego zrobiłem - teraz skorzystam z okazji i opowiem Wam o skali ocen.

(czytaj dalej…)
Szerokopasmowy Internet oraz nowe technologie przesyłania danych powoli wypierają tradycyjne metody sprzedaży gier. Cyfrowa dystrybucja wciąż zwiększa swój udział w rynku, pozwalając leniwym użytkownikom na szybki zakup ich ulubionych tytułów. Już za kilka miesięcy światem może wstrząsnąć premiera OnLive, które ma na nowo zdefiniować sposób dostępu do gier.

(czytaj dalej…)
Przemysł gier komputerowych większości osób kojarzy się z branżą zabawkarską. Wciąż nie trudno natknąć się na wypowiedzi sugerujące, że granie jest infantylną zabawą dla dzieci lub niedojrzałych dorosłych. Tymczasem okazuje się, że gry są bardzo ważną gałęzią światowego przemysłu rozrywkowego.

(czytaj dalej…)